Wczoraj byłam na kolejnym szkoleniu u Beaty Jarmołowskiej (www.beatajarmolowska.blogspot.com), gdzie po raz pierwszy w życiu zaprzyjaźniłam się z szalonym wrzecionem:)) i uprzędłam włóczkę.
Strasznie mi się to spodobało, więc teraz w długie zimowe wieczory siedząc przy kominku, można będzie szaleć:)) (muszę jeszcze fotel bujany nabyć;)).
A na zdjęciach wczorajsze eksperymenty.
