niedziela, 7 lipca 2013

Mydlarnia


 Wczoraj szalałam na kursie mydlarskim u  Beaty i muszę powiedzieć że zabawa to bardzo wciągająca:)
Ledwo wytrzymałam by je wczoraj nie wyciągnąć.24 godziny nie minęły, ale i tak dobrze że do rana stały:) Powyżej  moje mydełka z pełni naturalnych składników z lawendą,a te w plasterkach z kokosem
 dodatki naturalne
Na kursie był również pokaz jak zrobić mydło glicerynowe. Piękny kolor, szybko powstają, ale są sztuczne:)

 mydła koleżanek
wygląda pysznie:)

6 komentarzy:

Edyta Edytka pisze...

Bardzo fajny etap końcowy:))

tina pisze...

sapuni su odlični! probala sam ih i ja radit ali mi nisu uspjeli. oksidirali su i smanjili se

nabiegunachArt Sylwia pisze...

Przepiękne, korzystanie z takich to zapewne prawdziwa rozkosz :)

Kaprys pisze...

Szalejesz !
ale mydełka super !!!
Pozdrawiam Agnieszka

aldia arcadia pisze...

też mnam za sobą etap własnych mydełek :))
pozdrawiam!

mojartlookidesign pisze...

mydełek jeszcze nie robiłam :) ale efekt końcowy wyszedł super! pozdrawiam