środa, 6 lipca 2011






Za oknem ulewa, prace ogródkowe i spacery wstrzymane, więc jest chwila żeby coś zmajstrować:)
Wreszcie wykończyłam konewkę, która już z miesiąc stała, wyszło takie lawendowe pole
Wersja z kokardką i bez:))




12 komentarzy:

Stella pisze...

Kochanie, działać całkiem bez skazy ... naprawdę wspaniały ... Bardzo lubię uczciwość! Czy jakieś niesamowite prace!

Koraliki Beaty pisze...

przesliczny Ci wyszedl. i ta lawenda super. po naszych wojazach oddami Ci chyba do dzialania dwie metalowe doniczki na kwiatki i zmienisz mi je w cuda :)

Karolina pisze...

Konewka wyszła pięknie. Moja też czeka niewykończona i chyba się do niej dobiorę... :)

monicja65 pisze...

Fajne te konewki.Lubie te klimaty i sama do nich czeso siegam.Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

Bettina pisze...

Przecudowna!

Peninia pisze...

Przepiękna koneweczka!!!Życzę dużo słoneczka i pięknej wakacyjnej pogody.

Graszynka pisze...

Śliczna konewka w wersji i z kokardką i bez.

Yayi pisze...

Es muy bello! me encantan los colores que tiene. Saludos desde Tenerife.

Decomanufaktura Pracownia - biżuteria z sutaszu pisze...

Śliczna konewka, zwłaszcza z kokardką :)

Marina pisze...

Чудесная лейка!

Agnes pisze...

Zawsze podobał mi się taki widok lawendowego pola. Przepiękna konewka.

Андриевская Светлана pisze...

Какая красота!Бесподобно!