czwartek, 21 lipca 2011














Rano otworzyłam drzwi, wyszłam na taras na poranną kawę, a w powietrzu czuć jesień, las pachnie jesienią, pod brzozą znalazłam kilka grzybów i dużo żółtych liści,a tu jeszcze lipiec się nie skończył ,ehhhhhhhh…:)
Dziś będzie bez prac, trochę robię, ale wszystko schnie, więc coś tam za parę dni pokażę. Dziś w ogródku ścięłam kilka kwiatów hortensji, chcę je wysuszyć i będą fajną dekoracją, a więc przedstawiam zdjęcia z hortensją w roli głównej. Wianek zeszłoroczny, na maxa wyschnięty, ale jeszcze się nie rozpada, w konewce w tle kwiaty sztuczne, a reszta prawdziwe.












3 komentarze:

Kaprys pisze...

Bardzo lubię hortensje ;-)
Niestety u moich rodziców wszystkie kwiatostany zmarzły ... zatem chowaj swoje dobrze, bo mogę przyjechać na szaber ;-)
Pozdrawiam Agnieszka

Peninia pisze...

Przepiękne aranżacje. Śliczne fotografie!Pozdrawiam ciepło!

Agnes pisze...

Muszę wreszcie sobie kupić tę hortensję. Wygląda pięknie. Ach zazdroszczę Ci tego klosza.