czwartek, 22 marca 2012

Transfery na materiale










Pierwsze próby transferu na materiale przy pomocy Transfer Glaze Heritage zaliczone i nie do końca udane:), już wolę nadruki

6 komentarzy:

pracownia-filcer pisze...

Nie znana mi jeszcze technika w realu, więc nie ocenię, ale wszystko co daje druk na czymkolwiek bardzo mnie kręci:)Parcie mam, ale czasu....wiadomo:) Nieustannie mam wrażenie , że Twoja doba ma więcej godzin:)

Anko pisze...

Bardzo mi się podobają nadruki na tkaninach ale nauka ich to narazie tylko mgliste plany. Podziwiam więc u innych. Pozdrawiam i zapraszam na moje Candy.
http://handmade-anko.blogspot.com/2012/03/candy-wiosenne-porzadki.html

Cienka pisze...

Pierwsze koty za płoty pewnie kolejne próby będą bardziej udane.
Na transfer moja doba jest już za krótka.
Ja z racji posiadania plotera tnącego specjalizuje się w naklejkach. Zapraszam do siebie

Brydzia pisze...

dla mnie to czarna magia

Smak czasu pisze...

A może jest to efekt "pierwszej techniki". Ta pierwsza, już nauczona, wydaje się o niebo lepsza. Nie zrażaj się. Ja lubię transfery, bo nie umiem przenoszenia nadruków.

Ania Krymarys - Godyń pisze...

Ja bym się nie czepiała! :)