poniedziałek, 5 grudnia 2011










Wczoraj byłam na kolejnym szkoleniu u Beaty Jarmołowskiej (www.beatajarmolowska.blogspot.com), gdzie po raz pierwszy w życiu zaprzyjaźniłam się z szalonym wrzecionem:)) i uprzędłam włóczkę.

Strasznie mi się to spodobało, więc teraz w długie zimowe wieczory siedząc przy kominku, można będzie szaleć:)) (muszę jeszcze fotel bujany nabyć;)).

A na zdjęciach wczorajsze eksperymenty.








1 komentarz:

Kaprys pisze...

Szalona kobieto !!!!
A po fotel bujany zapraszam do mnie ;-) stał w piętek obok naszego stołu kawowego ;-)
Buziaki Aga