czwartek, 20 października 2011





Trochę zimy w środku jesieni:)
Zdjęcie dzikiej róży zrobiłam w swoim ogródku 2 lata temu w lutym. Pamiętam że w nocy była odwilż i z dachu po prostu się lalo, rano chwycił mróz i wyszła taka oto zimowa rzeźba stworzona przez naturę. Więc gdy zobaczyłam serwetkę z dziką różą, od razu przypomniało mi się to zdjęcie.
Już zaczęłam cykl świąteczny, więc serwetkę wykorzystałam do zdobienia różnych przedmiotów(pokażę w swoim czasie:)).
A dziś osłonka metalowa(cieniowania, sztuczny śnieg, konturówka, brokat i mikrokulki).



1 komentarz:

Evulsianka pisze...

Piękny efekt i super inspiracja. Pozdrawiam cieplutko :)