poniedziałek, 17 października 2011




PRZEPIĘKNY KWIATUSZEK:)














Początki mojej przygody z filcem
W zeszłym roku zrobiłam kilka bombek na sucho, ale nie do końca to było to co bym chciała.
Ponad rok temu zakupiłam też czesankę i potrzebne materiały i jeszcze na początku roku miałam zamiar filcować, szukałam fajnego kursu, ale większość ofert jest niezbyt ciekawa, a że najlepiej uczyć się od najlepszych:), więc wczoraj właśnie to robiłam na kursie u Beaty Jarmołowskiej (www.beatajarmolowska.blogspot.com) „NUNO I FILC EKSPERYMENTALNY”
A POWYŻEJ PRÓBKI RÓŻNYCH TECHNIK UFILCOWANE PODCZAS KURSU


















2 komentarze:

Kaprys pisze...

Kochana widze, ze szalejesz !!!
Ale pieknosci narobilas, w kaiwtku juz sie zakochalam, dobrze go schowja bo jak przyjade do Ciebie to moge go ukrasc ...
Pozdrawiam Agnieszka

Koraliki Beaty pisze...

filcowanie takie to jest cos czego chce sie nauczyc.jak wrocimy to juz sobie obiecalam,ze pojde na kursik :) piekne rzeczy Ci wyszly