poniedziałek, 26 września 2011



Ufffff, wreszcie skończyłam.

Broszka sutaszowa, zaczęłam ją robić ponad miesiąc temu, ale trwało to nie dla tego że codziennie robiłam:))), a z braku czasu. Zaczęłam, zarzuciłam, bo miałam inne pomysły i przeróbki, a potem w jeden dzień usiadłam i już:)

5 komentarzy:

ArtStyle pisze...

Piękna i elegancka!

Hannah pisze...

Poszłaś ostro w meandry i efekt jest piorunujący:-)))

Kaprys pisze...

Piękna brosza !!!!!!
Pozdrawiam Agnieszka

Agnes pisze...

Wbrew pozorom sutasz nie jest taki łatwy. Ja podobnie wzięłam się za swoje pierwsze dzieło i puki co czeka na ukończenie.

Sylwia pisze...

Jejciu,cudna ta broszka