wtorek, 10 maja 2011




Kolejne skrzyneczki po winie. Tym razem były w nieco gorszym stanie, przetarłam je woskiem wybielającym i zostały wykorzystane na zewnątrz

3 komentarze:

Kaprys pisze...

Chyba muszę z nienacka Cię nawiedzić i poszperać w Twojej spiżarni może wykradnę podobne skrzyneczki, bo mam wrażenie, że one u Ciebie się rozmanżają hi hi hi
A tak na serio piękną osłonkę dla bratków stworzyłaś !
Pozdrawiam Aga

Roksana Styl pisze...

Też bym chciała żeby moja magiczna spiżarnia:))rozmnażała różne fajne rzeczy:)))ale niestety:)tym razem skrzyneczki też przyjechały z Paris:))

Decomanufaktura Pracownia - biżuteria z sutaszu pisze...

Śliczna osłonka i jakie dorodne bratki :)))
Pozdrawiam Ewa