poniedziałek, 8 listopada 2010









Wreszcie zabrałam się za filcowanie
Wczoraj wieczorem zrobiłam 4 bombki i na kilku następnych zrobiłam tło(efekty pracy wkrotce
Nie do końca wyszlo tak jak mialo być, ale czasem totalna abstrakcja też nie jest zła:))

3 komentarze:

niesława pisze...

Sliczne te Twoje filcowe bombki, musze poszukac gdzies kursiku jak je zrobic, moze mi sie uda :) pozdrawiam

Marta pisze...

Precioso trabajo.
Besitos desde España

Kaprys pisze...

Kochana widzę, że się rozkręcasz ;-) po kursiku ;-)
Bombki wspaniałe !!!
Pozdrawiam Aga